Przejdź do treści

Czy definitywnie zrywam z książkami Valerie Perrin? Nie wiem, ale się domyślam

Kolorowe zdjęcie. Książka leży na stole przykrytym zielonym materiałem w drobne, białe kwiatki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *