Przejdź do treści

Moje plany czytelnicze na… zimę?

  • Inne

Zazwyczaj taki stosik tworzy mi się z mniej więcej miesięcznym wyprzedzeniem. Pierwszy kształt tego stosu miał być zatem moim planem na styczeń, natomiast regularnie się rozrastał, więc to zdecydowanie nie jest plan tylko na teraz. Od początku miesiąca kilka tytułów już z niego ubyło, ale robię przegląd stanu aktualnego na dziś.

Zimowe opowieści

Bunt. O Polkach, które zdobywały Himalaje Piotra Trybalskiego już kończę. Na pewno napiszę o niej osobny wpis. To solidna pozycja.

Wyżej niż kondory Anny Zalewskiej to powieść graficzna na podstawie wspomnień Wiktora Ostrowskiego. Mimo bogatego wyboru komiksów w mojej bibliotece, tej pozycji tam nie ma, więc ją sobie zakupiłam.

Z kolei Zimowanie. Moc odpoczynku i wyciszenia, kiedy wszystko idzie nie tak Katherine May (tł. Anna Dorota Kamińska) to jeden z moich pierwszych, tegorocznych zakupów. Ten tytuł poleciła mi jeszcze w zeszłym roku koleżanka. Cały czas sądziłam, że to książka dosłownie o zimie, więc jej przeczytanie odkładałam na adekwatną porę roku. Nie było jej w bibliotece, więc ją kupiłam i w sumie nie jestem teraz taka pewna, czy to będzie dosłownie o tym, co za oknem. Ale sprawdzę na pewno i dam znać!

Prezenty od Mikołaja

Dwutomowa powieść Colma Toibina, czyli Brooklyn i Long Island (tł. Jerzy Kozłowski), której póki co, nie przeczytałam ani jednej negatywnej opinii. Oczekiwania zatem spore, a ja ciągle ją przesuwam na dół stosu, ale to głównie przez zobowiązania biblioteczne, które – w przeciwieństwie do własnych egzemplarzy – mają nieubłagane deadline’y.

Wznowionego w zeszłym roku reportażu Johna Jerseya Hiroszima trochę się boję, ale sprawdzę na pewno. Sama chciałam go dostać! Muszę po prostu znaleźć dla niego odpowiedni moment.

Prezenty od wydawnictwa Znak

Pamięć drzewa Tiny Valley (tł. Andrzej Flisek) już czytałam e-booka, ale przeczytam też wersję papierową. To ciepła, kojąca historia. Dobra na Dzień Babci i Dzień Dziadka. Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy ciekawi mnie szczególnie. Ten tytuł miał premierę dwa tygodnie temu, a i temat – niestety – wciąż żywy.

Prezenty dla siebie samej

O sztuce E. H. Gombricha doczekała się w końcu dodruku, bo ceny używanych egzemplarzy wołały już o pomstę do nieba. To niezła cegła, więc nie brałam pod uwagę wypożyczania jej z biblioteki. Będę ją czytać stopniowo i na raty, bez pośpiechu.

Książka o projektowaniu przestrzeni publicznych, miast i wszystkiego tego, co się w nich znajduje w formie autobiograficznej opowieści Marty Pastuszko, czyli Matka Polka sika w krzakach. Przygody z dzieckiem w mieście wysokich krawężników, nieczynnych toalet i zepsutych wind. Jestem jej mocno ciekawa. Podświadomie czuję, że będzie mi się podobała. I jestem przekonana, że to ważna tematyka nie tylko dla rodziców.

Zeszłoroczna premiera Wojtka Kutyły, czyli Web accessibility. Wstęp do dostępności cyfrowej. Chodziła za mną w sumie od momentu premiery, bo to tematyka, która interesuje mnie też zawodowo. Dwa tygodnie temu uczestniczyłam w fatalnym szkoleniu na temat dostępności cyfrowej. Po szkoleniu wiem jeszczem mniej niż przed nim, dlatego zmobilizowałam się do przeczytania tej książki. Chcę sprawdzić, czy rzeczywiście z moją wiedzą w tym temacie jest aż tak kiepsko.

Wypożyczone z biblioteki

Chciałam przeczytać Ślimaki i śnieg Agnety Pleijel (tł. Justyna Czechowska), a okazało się, że to trzecia część, więc wypożyczyłam z biblioteki dwie poprzednie: Wróżbę i Zapach mężczyzny. Rzadko biorę się od razu za czytanie kilku książek jednego autora albo autorki, natomiast intuicja mówi mi, że mi się spodobają. Nawet jeśli nie, nie będzie mi żal, bo wypożyczyłam je z biblioteki. No i te Ślimaki i śnieg zamierzam dorzucić do stosu. W odpowiednim momencie 😉

A co na teraz?

Następna w kolejce jest Anne z Szumiących Wierzb L. M. Montgomery (tł. Anna Bańkowska), czyli czwarty z kolei tom. Poprzedni był dla mnie niesamowicie emocjonujący, w dodatku zakończył się happy endem, więc tutaj nie spodziewam się aż takich zwrotów akcji. Chociaż, znając Anne, wszystkiego można się spodziewać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *